Ukraińcy od lat są najliczniejszą grupą cudzoziemców pracujących w Polsce. To temat ważny nie tylko z perspektywy rekrutacji i HR, ale też codziennego funkcjonowania firm oraz całej gospodarki. Mowa o grupie, która w dużej skali zasila produkcję, logistykę, handel i usługi, a jednocześnie coraz częściej pracuje także na stanowiskach specjalistycznych i menadżerskich.
Wokół tego zjawiska łatwo o uproszczenia, dlatego warto uporządkować kilka kluczowych faktów. Dzięki temu lepiej widać, dlaczego Ukraińcy wybierają Polskę, jak duża jest ich obecność na rynku pracy i jakie mogą być skutki ich ewentualnego odpływu.
Dlaczego to właśnie Ukraińcy najczęściej pracują w Polsce?
Na tę skalę wpływa kilka nakładających się czynników. Nie chodzi o jeden prosty powód, ale o połączenie geografii, ekonomii, demografii i codziennej łatwości funkcjonowania w nowym kraju.
Bliskość geograficzna i wyraźna różnica wynagrodzeń
Polska i Ukraina są sąsiadami, więc sama migracja jest relatywnie prosta pod względem odległości. To jednak tylko część obrazu. Kluczowe znaczenie ma także różnica poziomu wynagrodzeń. W materiale źródłowym wskazano, że minimalne wynagrodzenie na Ukrainie wynosi 8 tysięcy hrywien, co przy kursie z czerwca 2025 roku daje około 700 zł. To około pięć razy mniej niż minimalne wynagrodzenie netto w Polsce.
Taki przeskok finansowy bardzo mocno wpływa na decyzje o wyjeździe do pracy. Z perspektywy osoby podejmującej zatrudnienie oznacza to po prostu dużo większą opłacalność pracy w Polsce niż w kraju pochodzenia.
Duża liczba potencjalnych pracowników
Znaczenie ma też sama liczebność Ukrainy. W materiale podkreślono, że przed wojną liczba mieszkańców Ukrainy wynosiła około 38 do 40 milionów i była zbliżona do liczby ludności Polski, a nawet ją przewyższała. To ważne, bo nawet jeśli mamy innych mniej zamożnych sąsiadów, to Ukraina wyróżnia się skalą populacji.
Dla rynku pracy oznacza to po prostu większą pulę osób, które mogą rozważać migrację zarobkową do Polski.
Bliskość kulturowa i językowa
Kolejny czynnik to zbieżność kulturowa i językowa. W materiale zaznaczono wspólną historię Polski i Ukrainy oraz fakt, że dla wielu Ukraińców Polska jest krajem kulturowo bliższym niż wiele innych kierunków migracji.
Duże znaczenie ma też język. Nawet bez dobrej znajomości polskiego komunikacja bywa łatwiejsza niż w przypadku wielu innych narodowości. To upraszcza codzienne funkcjonowanie w pracy, przyspiesza naukę języka i zmniejsza barierę wejścia zarówno dla pracownika, jak i pracodawcy.
Z punktu widzenia firm to praktyczna korzyść. Sprawniejsza komunikacja oznacza mniej nieporozumień w codziennej pracy i łatwiejsze wdrożenie nowych osób do zespołu.
Ilu Ukraińców pracuje dziś w Polsce?
Skala obecności Ukraińców na polskim rynku pracy jest bardzo duża i wykracza poza prostą liczbę osób zatrudnionych na etacie czy zgłoszonych do systemu.
Dane o zatrudnieniu i liczbie osób przebywających w Polsce
Według danych ZUS przywołanych w materiale mowa o około 700 tysiącach Ukraińców zatrudnionych w polskich firmach. Jednocześnie liczba samych obywateli Ukrainy przebywających w Polsce jest wyższa i szacowana na ponad milion osób, jeśli uwzględnimy także uchodźców.
To rozróżnienie jest istotne. Czym innym jest liczba osób aktywnych zawodowo, a czym innym ogólna liczba osób mieszkających w kraju. W debacie publicznej te dwa porządki często się mieszają, a to utrudnia rzeczową ocenę sytuacji.
Wysoka aktywność zawodowa uchodźców z Ukrainy
W materiale padła także informacja, że 70 procent uchodźców z Ukrainy przebywających w Polsce jest aktywnych zawodowo, czyli podjęło pracę. Dla porównania wskazano, że w Niemczech ten odsetek ma wynosić 20 procent.
Autor materiału wiąże tę różnicę między innymi z odmiennym charakterem migracji do Polski oraz z tym, że niemiecki system zapewnia większe wsparcie finansowe, które może ograniczać presję na szybkie podjęcie pracy. W odniesieniu do Polski zwrócono uwagę, że nasz system bardziej zachęca do aktywności zawodowej.
Gdzie pracują Ukraińcy i jak zmienia się charakter ich zatrudnienia?
Obecność obywateli Ukrainy na polskim rynku pracy nie jest nowym zjawiskiem. Z tego powodu zmienia się też struktura wykonywanych przez nich prac.
Nadal silna obecność w produkcji i logistyce
Jak wskazano w materiale, nadal znacząca większość Ukraińców pracuje na stanowiskach niewymagających wysokich kwalifikacji i zaawansowanej znajomości języka polskiego. Chodzi przede wszystkim o produkcję, logistykę i pracę magazynową.
To sektory, w których potrzeby kadrowe są duże, a ciągłość zatrudnienia ma bezpośredni wpływ na funkcjonowanie firm i terminowość realizacji zadań.
Coraz więcej ról umysłowych, menadżerskich i własnych firm
Jednocześnie materiał pokazuje wyraźną zmianę. Coraz więcej osób z Ukrainy pracuje na stanowiskach umysłowych i menadżerskich, a część zarządza przedsiębiorstwami lub zakłada własne firmy.
Ważnym elementem tej zmiany było umożliwienie obywatelom Ukrainy zakładania działalności gospodarczych w formie jednoosobowej działalności gospodarczej w związku z wybuchem wojny. Wcześniej, jak zaznaczono, było to możliwe wyłącznie w formie spółek kapitałowych.
To pokazuje, że udział Ukraińców w polskiej gospodarce nie ogranicza się do pracy fizycznej. Z czasem rośnie też ich rola jako przedsiębiorców i osób pełniących bardziej odpowiedzialne funkcje.
Jaki wpływ mają Ukraińcy na polską gospodarkę?
W materiale przywołano dwa ważne wątki. Pierwszy dotyczy bezpośredniego wpływu na PKB i finanse publiczne, drugi znaczenia dla stabilności rynku pracy i systemu emerytalnego.
Wkład uchodźców z Ukrainy w PKB
Według raportu Deloitte omówionego w materiale, 2,7 procent polskiego PKB w 2024 roku zostało wygenerowane przez uchodźców z Ukrainy. Co ważne, chodzi wyłącznie o uchodźców, a nie o wszystkich Ukraińców przebywających i pracujących w Polsce.
To istotne zastrzeżenie. Skoro wskaźnik dotyczy tylko jednej części tej grupy, to pełny wpływ wszystkich obywateli Ukrainy pracujących w Polsce jest odpowiednio większy, choć w materiale nie podano jego dokładnej wartości.
Świadczenia a wpływy do budżetu państwa
Z przywołanych danych Deloitte wynika też, że koszt świadczeń wypłacanych Ukraińcom w 2024 roku wyniósł około 4 miliardów złotych. Jednocześnie wpływy do budżetu państwa z tytułu podatku PIT, VAT oraz składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne miały wynieść około 17,7 miliarda złotych.
Zestawienie tych wartości prowadzi do prostego wniosku. W ujęciu przedstawionym w materiale Ukraińcy wpłacają do polskiego systemu finansów publicznych wyraźnie więcej, niż otrzymują w formie pomocy publicznej.
Znaczenie dla ZUS i systemu emerytalnego
W materiale mocno wybrzmiewa też wpływ pracy Ukraińców na kondycję ZUS. W kontekście słabej demografii i problemów finansowych systemu emerytalnego dodatkowe składki płacone przez pracujących cudzoziemców mają realne znaczenie dla jego bieżącej płynności.
To jeden z ważniejszych praktycznych argumentów w dyskusji o migracji zarobkowej. Nie chodzi wyłącznie o zapełnianie wakatów w firmach, ale też o wpływ na działanie całego systemu publicznego.
Co może się stać, jeśli Ukraińcy zaczną wyjeżdżać z Polski?
To jeden z najbardziej istotnych wątków poruszonych w materiale. Nie dotyczy on tylko samych migrantów, ale też przedsiębiorstw i zwykłych konsumentów.
Niepokojące deklaracje dotyczące pozostania w Polsce
Według raportu Gremi Personal przywołanego w materiale tylko 13 procent Ukraińców planuje zostać w Polsce na dłużej. Oznacza to, że pozostałe 87 procent albo nie ma sprecyzowanych planów, albo rozważa wyjazd.
Jako jedną z głównych przyczyn takich nastrojów wskazano stosunek części Polaków do Ukraińców i sposób, w jaki są oni traktowani.
Skutki dla firm i codziennego życia
Materiał pokazuje ten problem bardzo konkretnie. Jeśli znacząca część Ukraińców opuści Polskę, konsekwencje odczują nie tylko pracodawcy. Odczują je także konsumenci. Mowa o obsłudze sklepów, magazynów, sortowni i dostaw kurierskich.
W praktyce mogłoby to oznaczać dłuższe kolejki, wolniejszą obsługę i większe problemy kadrowe w branżach, które już dziś opierają się w dużej mierze na pracy obywateli Ukrainy.
Co z tego wynika dla polskiego rynku pracy?
Końcowy wniosek z materiału jest dość jednoznaczny. Polska gospodarka i polski rynek pracy potrzebują migrantów ekonomicznych, a Ukraińcy są grupą szczególnie ważną ze względu na skalę obecności oraz bliskość kulturową.
Integracja jako warunek stabilności
W materiale podkreślono, że duże znaczenie ma odpowiednia integracja cudzoziemców oraz edukowanie społeczeństwa o ich roli w gospodarce. Chodzi o to, by lepiej rozumieć, jaki realny wpływ mają na funkcjonowanie firm, wzrost gospodarczy i codzienną dostępność usług.
Nie jest to wyłącznie temat społeczny czy wizerunkowy. To także kwestia praktyczna, związana z utrzymaniem sprawności rynku pracy.
Potrzeba rozsądnego podejścia do migracji
Autor materiału zaznacza również, że polityka migracyjna powinna być prowadzona rozsądnie i z uwzględnieniem bezpieczeństwa kraju. Jednocześnie podkreśla, że z perspektywy ekonomicznej migranci są Polsce potrzebni.
W tym kontekście szczególne znaczenie ma to, by jak największa liczba Ukraińców chciała zostać w Polsce dłużej. Według materiału miałoby to wpływ nie tylko na przedsiębiorstwa i rynek pracy, ale też na rynek nieruchomości oraz szerzej rozumiany poziom dobrobytu.
Podsumowanie najważniejszych wniosków
Ukraińcy są dziś kluczową grupą na polskim rynku pracy. Wybierają Polskę ze względu na bliskość geograficzną, wyraźnie wyższe wynagrodzenia oraz mniejsze bariery kulturowe i językowe. Pracują głównie w produkcji i logistyce, ale coraz częściej także w rolach specjalistycznych, menadżerskich i przedsiębiorczych.
Przywołane w materiale dane pokazują również ich istotny wpływ na PKB, budżet państwa i bieżące funkcjonowanie systemu emerytalnego. Jednocześnie raport dotyczący planów pozostania w Polsce sygnalizuje ryzyko odpływu tej grupy, co mogłoby mieć odczuwalne skutki dla firm i konsumentów.
Z perspektywy rynku pracy to nie jest temat poboczny. To jeden z ważnych elementów wyjaśniających, jak dziś działa polska gospodarka i od czego może zależeć jej stabilność w kolejnych latach.