Cudzoziemcy są dziś trwałą częścią polskiego rynku pracy, a dla wielu firm wręcz warunkiem utrzymania ciągłości działania. Dotyczy to szczególnie tych branż, w których lokalna rekrutacja od dawna nie wystarcza do obsadzenia wszystkich wakatów.

Jednocześnie wysoka liczba osób z zagranicy pracujących w Polsce może tworzyć złudne wrażenie, że dostęp do kandydatów jest prosty. W praktyce między znalezieniem pracownika a jego realnym zatrudnieniem stoi cały proces legalizacji, który coraz częściej staje się dla firm główną barierą.

Dlaczego cudzoziemcy są tak ważni dla polskiego rynku pracy?

Według danych przywołanych w materiale, pod koniec 2025 roku w Polsce pracowało blisko 1 300 000 cudzoziemców. To rekordowy wynik i wzrost o 8% rok do roku względem 2024 roku. Najliczniejszą grupę nadal stanowią Ukraińcy, choć ich udział w całej grupie zatrudnionych cudzoziemców maleje i wynosi już około 60 kilku procent. Na drugim miejscu pozostają Białorusini z udziałem 11%.

Te dane pokazują skalę zjawiska, ale nie wyjaśniają jeszcze jego znaczenia dla firm. Z perspektywy przedsiębiorstwa kluczowe jest to, że cudzoziemcy nie są jedynie uzupełnieniem zatrudnienia. W wielu przypadkach wypełniają luki, których nie udało się zamknąć rekrutacją lokalną.

W których branżach niedobór pracowników jest szczególnie widoczny

TSL i produkcja

Materiał wyraźnie pokazuje, że branże takie jak transport, spedycja, logistyka oraz produkcja pozostają mocno zależne od rekrutacji zagranicznej. Według przywołanego raportu Manpower Group blisko 70% pracodawców z sektora TSL ma problem z pozyskaniem odpowiednich pracowników.

W takim otoczeniu cudzoziemcy stają się nie tyle wygodną opcją, ile realnym sposobem na utrzymanie operacji. Jeśli firma nie jest w stanie pozyskać wystarczającej liczby osób lokalnie, to brak sprawnego dostępu do pracowników z zagranicy szybko przekłada się na zakłócenia w produkcji, logistyce i realizacji zleceń.

HoReCa i sezonowe potrzeby kadrowe

Podobny problem dotyczy branży HoReCa, zwłaszcza w okresach zwiększonego zapotrzebowania, takich jak sezon wakacyjny i urlopowy. Hotele, restauracje i catering potrzebują wtedy większej liczby pracowników, a trudności z ich pozyskaniem stają się jeszcze bardziej odczuwalne.

To ważny przykład, bo pokazuje, że temat zatrudniania cudzoziemców nie dotyczy wyłącznie ciężkiego przemysłu czy logistyki. W wielu usługach to właśnie pracownicy zagraniczni pomagają zabezpieczyć bieżące potrzeby operacyjne.

Dlaczego duża liczba cudzoziemców nie oznacza łatwego dostępu do kandydatów?

To jeden z najważniejszych wniosków z materiału. Sama liczba cudzoziemców pracujących w Polsce nie oznacza automatycznie, że pracodawca może szybko i bez problemu zatrudnić potrzebne osoby.

Dostępność kandydata to jedno, a możliwość legalnego zatrudnienia to drugie. Firma może mieć realne zapotrzebowanie kadrowe i nawet znaleźć odpowiednią osobę, ale bez wiz, zezwoleń, dokumentów pobytowych i decyzji urzędowych ten proces nie kończy się zatrudnieniem. Właśnie dlatego legalizacja pracy wpływa bezpośrednio na zdolność przedsiębiorstwa do działania.

Co zmienia spadek liczby zezwoleń na pracę?

Zgodnie z danymi przywołanymi w materiale, w 2025 roku liczba wydawanych zezwoleń spadła o 22% względem 2024 roku. Według danych Ministerstwa Pracy, Rodziny i Polityki Społecznej był to najniższy wynik od 7 lat.

To szczególnie istotne dlatego, że spadek liczby zezwoleń pojawia się w momencie, gdy potrzeby przedsiębiorstw nie maleją. Innymi słowy, popyt na pracowników pozostaje wysoki, a formalna możliwość ich zatrudnienia staje się bardziej ograniczona.

Które narodowości odczuły te zmiany najmocniej?

W materiale wskazano, że największy spadek dotyczył obywateli Turcji. Jednocześnie zaznaczono, że nie musi to mieć dużego wpływu na rynek pracy, ponieważ Turcy nie należeli do najliczniejszych narodowości zatrudnianych w polskich firmach.

Bardziej znaczący może być spadek liczby zezwoleń dla Filipińczyków, który wyniósł 20%. Materiał zwraca uwagę, że jest to grupa dobrze oceniana przez pracodawców między innymi ze względu na dobrą znajomość języka angielskiego i łatwość komunikacji. Wskazano też na kulturową bliskość wynikającą z faktu, że Filipiny są najliczniejszym katolickim krajem Azji, co ma sprzyjać wdrożeniu tych pracowników w polskich firmach.

Jak spadek liczby wiz może wpłynąć na firmy w kolejnych latach?

Problem nie dotyczy wyłącznie zezwoleń na pracę. W materiale wskazano również wyraźny spadek liczby wiz wydawanych cudzoziemcom objętym obowiązkiem wizowym przy wjeździe do Polski. Szacunkowo w 2025 roku mogło zostać wydane nawet o 50% wiz mniej niż rok wcześniej.

To zmiana, której skutki nie muszą być widoczne od razu. Zwrócono jednak uwagę, że w perspektywie 12 do 36 miesięcy może ona przełożyć się na niższy napływ pracowników, a później także na mniejszą mobilność cudzoziemców na polskim rynku pracy. Dla firm oznacza to ryzyko dalszego spadku dostępności rąk do pracy, szczególnie tam, gdzie rekrutacja zagraniczna jest już dziś ważnym elementem modelu operacyjnego.

Gdzie firmy tracą najwięcej czasu w procesie legalizacji

Zezwolenia na pracę

Przedsiębiorcy mierzą się nie tylko z ograniczoną liczbą dokumentów, ale również z przewlekłością procedur. W materiale wskazano, że w niektórych województwach uzyskanie zezwolenia na pracę może wymagać nawet pięciu miesięcy oczekiwania.

Z punktu widzenia firmy to bardzo długo. W tym czasie zapotrzebowanie operacyjne nie znika, a wakat nadal pozostaje nieobsadzony. Jeśli organizacja działa w środowisku wysokiej rotacji, sezonowości lub presji terminów, taki czas oczekiwania staje się poważnym ryzykiem biznesowym.

Pobyt czasowy pracowników, którzy już są w Polsce

Jeszcze poważniejszy problem dotyczy zezwoleń na pobyt czasowy dla cudzoziemców, którzy już pracują w Polsce i chcą zostać na dłużej. To grupa szczególnie cenna dla pracodawców, bo są to osoby już wdrożone, znające organizację i realia pracy.

Materiał podkreśla, że blokowanie dostępu do pobytu i pracy tym osobom może stać się bardzo dużym problemem. W najgorszym scenariuszu oczekiwanie na decyzję dotyczącą pobytu czasowego, pobytu stałego lub statusu rezydenta długoterminowego Unii Europejskiej może dziś wynosić nawet 18 miesięcy.

Czy cyfryzacja procedur realnie skróci czas oczekiwania?

W kwietniu 2025 roku wprowadzono system MOS, czyli Moduł Obsługi Spraw, który ma w pełni cyfryzować procedurę ubiegania się o zezwolenie na pobyt. To ważna zmiana organizacyjna, ale materiał wyraźnie zaznacza, że sama cyfryzacja nie rozwiązuje całego problemu.

Powód jest prosty. Ostatecznie wniosek i tak musi zostać rozpatrzony przez urzędnika. Oznacza to, że system może uporządkować obsługę spraw, ale nie musi automatycznie skrócić kolejek ani czasu oczekiwania, zwłaszcza w tych województwach, gdzie procedury już dziś trwają najdłużej.

Jaki wpływ mają cudzoziemcy na polską gospodarkę?

W materiale przywołano dane z raportu opracowanego przez Deloitte, Instytut Spraw Publicznych i Ipsos. Zgodnie z tym szacunkiem udział pracy cudzoziemców we wzroście PKB w Polsce wynosi od 5,1 do 10,7%.

Jednocześnie zaznaczono ważne doprecyzowanie. Nie chodzi o to, że cudzoziemcy odpowiadają za całkowity wzrost PKB na takim poziomie, ale o ich udział w samym wzroście. To istotne rozróżnienie, bo pozwala lepiej zrozumieć skalę wpływu bez błędnej interpretacji danych.

Według materiału ten wpływ wynika między innymi z odprowadzania podatków w Polsce oraz z wpływu na produktywność polskich firm. W praktyce oznacza to, że temat zatrudniania cudzoziemców nie jest wyłącznie zagadnieniem HR czy legalizacji pracy. Ma również wymiar gospodarczy i operacyjny.

Co z tego wynika dla firm?

Najważniejszy wniosek jest dość prosty. Rekrutacja pracowników zagranicznych powinna być traktowana jako element strategii operacyjnej, a nie wyłącznie jako doraźna odpowiedź na brak ludzi.

Jeżeli firma działa w branży szczególnie narażonej na niedobory kadrowe, to powinna patrzeć szerzej niż tylko na sam moment pozyskania kandydata. Równie ważne stają się przewidywanie czasu legalizacji, ryzyko opóźnień, wpływ zmian w liczbie wiz i zezwoleń oraz utrzymanie już zatrudnionych osób, które czekają na decyzje pobytowe.

Właśnie dlatego temat cudzoziemców na rynku pracy w Polsce warto analizować nie przez pryzmat samej liczby pracowników, ale przez realną zdolność firmy do przełożenia potrzeb kadrowych na skuteczne i legalne zatrudnienie.

Podsumowanie

Cudzoziemcy odgrywają dziś ważną rolę w funkcjonowaniu wielu firm w Polsce, szczególnie w TSL, produkcji, logistyce, handlu i HoReCa. Jednocześnie dostęp do tej grupy pracowników staje się coraz bardziej zależny od procedur administracyjnych, liczby wydawanych wiz i zezwoleń oraz czasu oczekiwania na decyzje.

To oznacza, że skala zatrudnienia cudzoziemców nie powinna usypiać czujności przedsiębiorstw. Dla wielu organizacji kluczowe będzie nie tylko to, czy są kandydaci, ale czy da się ich zatrudnić wystarczająco szybko i utrzymać w firmie w warunkach coraz trudniejszej legalizacji.